sobota, 17 sierpnia 2013
Musli - jazda po przerwie!
Wróciłam! Pogoda świetna, trochę gorąco, ale to nic. Kobyła dzisiaj zajebista! ^^ Nawet na LEWO SAMA zagalopowała, a zwykle, to nie da rady jej w tą stronę ruszyć! Jestem straaasznie zadowolona, tym bardziej, że za dwa tygodnie będzie pierwszy teren na niej! ^^ Może się jakieś powalone drzewo trafi, to może mnie nawet skoki czekają, powtarzam - MOŻE :) Próbowałam dzisiaj nauczyć i jej i siebie ustępowania od łydki. Zrobiła AŻ dwa kroki! *.* Ogółem, nie chce mi się nic pisać, zajebisty dzień, za dwa tygodnie będzie jeszcze lepiej, przepraszam, nie mam zdjęć, dziękuję, dobranoc! xd
sobota, 6 lipca 2013
Musli, ostatnia jazda przed obozem...^^
Naprawdę, to nie chce mi się nic pisać. Jestem wkurzona na siebie od rana. Nie dość, że ja byłam wkurzona, bo sprzątać musiałam przed jazdą, to jeszcze przyjechałam minutę przed i ogólnie, coś mi dzisiaj nie szło. Koleżanka mi prowadziła jazdę, a Musli się uparła, że w lewo, to ona kłusować nie będzie. I tak, po pół godzinnych staraniach... Nie zakłusowałam -,,- Zrobiła kilka kroczków i do stępa. Mądry koń, wie, że nie robi tego, co chcę. Najgorzej było jednak z galopem. Cały czas musiałam na lewo jechać, no to coś próbowałam, ale jedyne co osiągnęłam to śmiech, gadanie do konia i dwa baranki. I moje słowa "Musli, stój. Poczekaj, no prrr kobyła. Grzeczny konik, posłuchaj mnie uważnie. Patrz, widzisz ten padok? Nie udawaj mi tu, że nie umiesz kłusować, bo doskonale wiem, że potrafisz, więc dawaj, pokaż, że potrafisz, dobra?" xd I i tak nic to nie dało :P No, ale chciała się zrehabilitować, na koniec zmieniłam stronę i sama do galopu poszła :D Cóż, można to uznać za happy end xd No nic, późno jest, jutro trzeba wstać, bo niedziela, więc do usłyszenia jutro lub po obozie!...^^
Musli:

Mika i Musli w tle:
Musli:

Mika i Musli w tle:
Subskrybuj:
Posty (Atom)


